toppostowanie
Bo zaburza naturalną kolejność czytania.
> Dlaczego to jest takie wkurzające?
>> Pisanie nad cytatem.
>>> Co jest najbardziej wkurzające na listach dyskusyjnych i w e-mailach?
Osobiście naprawdę mnie to denerwuje.
Ja wiem, że większość ludzi (szczególnie tych, którzy korzystają z maila w celach zawodowych) używa Outlooka, w którym toppostowanie jest standardem. Znam argument, że „tak jest łatwiej, bo od razu (czytaj: na górze wiadomości) pojawia się fragment, na który chcemy odpowiedzieć”. Problem w tym, że właśnie nie jest łatwiej. Szczególnie, jeżeli wymieniamy za pomocą maila dość duże bloki tekstu, a nie jedno- lub dwulinijkowe uwagi.
Fakt, jest to obecnie „standard”. Ale – przynajmniej według mnie – tylko dlatego, że najbardziej-popularny-klient-pocztowy używa tego beznadziejnego stylu. Dorzucając do tego bardzo swobodną interpretację wyglądu delimitera (nie mam pojęcia, czy to określenie ma jakiś rozsądny polski odpowiednik), „wleczemy” w swoich mailach tony niepotrzebnego tekstu, sygnaturek, podpisów i cholera wie czego jeszcze.
A mogło być tak pięknie… gdyby tylko autorzy programów pocztowych (w tym wypadku określenie dotyczy także WebMaili) zamiast implementować topposting skorzystali z czegoś, co jest rzeczywiście naturalną kolejnością. Bo mnie w szkole uczyli, że czyta się od góry do dołu, a nie odwrotnie. No, jeszcze przydałaby się odrobina edukacji informatycznej, ale bez przeszkód w postaci programów pocztowych „promujących” czytanie od dołu nie powinno być to bardzo trudne…
Po co ten wpis? Nie wiem, ale mam nadzieję, że zrobi mi się po nim lepiej :-)
Comments
Comment from konrad
Time 22 lutego 2010 at 08:46
Bo mówią, co by _chcieli_ dostać, a nie co faktycznie dostają.
Ja nadal utrzymuję, że za dużą część tego problemy odpowiedzialne są programy pocztowe. Jeżeli po wciśnięciu „odpowiedz” ustawiałyby kursor pod cytowanym tekstem, to ludziom byłoby łatwiej zrozumieć, dlaczego tak jest lepiej. Do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja, ale musi to najpierw chociaż odrobinę poznać…
Write a comment
You need to login to post comments!
Comment from dem
Time 22 lutego 2010 at 00:37
Dokładnie Szanownego Kolegę rozumiem i nawet próbuje z tym walczyć, jednak im dłużej walczę, tym bardziej widzę niereformowalność moich adresatów w tej kwestii. Zawsze/przeważnie wysuwają argument widzenia treści na początku wiadomości – tylko zastanawia mnie jedno – czemu ludzie tak mi mówią, przecież ja podpowiadam POD ich treścią :-)
I weź tu człowieku bądź mądrym…