<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>my personal page &#187; vmware</title>
	<atom:link href="http://konrad.bechler.pl/category/vmware/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://konrad.bechler.pl</link>
	<description>Tutaj powinno być coś mądrego, ale nie przychodzi mi nic do głowy...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 13:28:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Firewall w ESXi 5.0</title>
		<link>http://konrad.bechler.pl/2011/11/firewall-w-esxi-5-0/</link>
		<comments>http://konrad.bechler.pl/2011/11/firewall-w-esxi-5-0/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 13:43:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>konrad</dc:creator>
				<category><![CDATA[vmware]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konrad.bechler.pl/?p=458</guid>
		<description><![CDATA[Mam pod opieką kilka maszynek wirtualizujących opartych o platformę VMware. Nie używam nawet vShpere &#8211; po prostu hypervisory zainstalowane na sprzęcie, podpięte do zewnętrznych zasobów dyskowych i już. Wszystkie takie serwery podłączone są do centralnego systemu &#8222;nadzorczego&#8221;, którego rolę pełni Nagios. Jeżeli chodzi o hypervisory, to tak właściwie ma on niewiele do zrobienia &#8211; bada [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam pod opieką kilka maszynek wirtualizujących opartych o platformę VMware. Nie używam nawet vShpere &#8211; po prostu hypervisory zainstalowane na sprzęcie, podpięte do zewnętrznych zasobów dyskowych i już. Wszystkie takie serwery podłączone są do centralnego systemu &#8222;nadzorczego&#8221;, którego rolę pełni Nagios. Jeżeli chodzi o hypervisory, to tak właściwie ma on niewiele do zrobienia &#8211; bada PINGiem, czy host żyje i odpytuje o czas systemowy (ntp) sprawdzając, czy przypadkiem maszyna nie znalazła się w przyszłości.<br />
Do tej pory wszystkie te systemy działały na wersji ESXi 3.5, jednak przyszło mi do głowy, że warto by było spróbować czegoś odrobinę nowszego. I tak pojawił się pierwszy egzemplarz wersji piątej. Po pierwszych testach okazało się, że system jest stabilny, wspiera wszystko, czego używamy i ogólnie wygląda całkiem fajnie. Tylko Nagios go wyraźnie nie polubił, bo ciągle raportował problemy z czasem. Po intensywnym klikaniu we wszystko, co się da (podejście rodem z SAPa :-)) wyszło mi, że za pomocą konsoli ESXi niewiele osiągnę.<br />
Okazało się, że VMware gruntownie przebudował firewalla swojego supervisora i &#8211; niestety &#8211; nie uwzględnił w standardzie możliwości odpytywania hosta o czas systemowy. Rozwiązanie problemu oczywiście istnieje i nie jest nawet bardzo skomplikowane:</p>
<p>1. Musimy włączyć możliwość logowania się na supervisora za pomocą SSH &#8211; robi się to z konsoli systemowej <a title="Odblokowanie SSH w ESXi 5.0" href="http://www.thomasmaurer.ch/2011/08/activate-ssh-on-vmware-esxi-5-0/">w taki sposób</a>.</p>
<p>2. Logujemy się jako root na naszego hosta (oczywiście za pomocą odblokowanego wcześniej SSH).<br />
<a href="http://konrad.bechler.pl/wp-content/uploads/2011/11/esxi_console_1.jpg" rel="lightbox[458]"><img src="http://konrad.bechler.pl/wp-content/uploads/2011/11/esxi_console_1-300x186.jpg" alt="" width="300" height="186" class="aligncenter size-medium wp-image-462" /></a></p>
<p>3. Tworzymy plik, który będzie opisywał &#8222;usługę&#8221; odpowiedzialną na serwer NTP na lokalnym hoście i otwierał dla nas port udp/123:<code>cat &lt; /etc/vmware/firewall/ntp.xml<br />
&lt;ConfigRoot&gt;<br />
  &lt;service&gt;<br />
    &lt;id&gt;NTP server&lt;/id&gt;<br />
    &lt;rule id='0000'&gt;<br />
    &lt;direction&gt;inbound&lt;/direction&gt;<br />
    &lt;protocol&gt;udp&lt;/protocol&gt;<br />
    &lt;porttype&gt;dst&lt;/porttype&gt;<br />
    &lt;port&gt;123&lt;/port&gt;<br />
    &lt;/rule&gt;<br />
  &lt;/service&gt;<br />
&lt;/ConfigRoot&gt;<br />
EOF<br />
</code></p>
<p>4. Musimy teraz przeładować konfigurację zapory:<code>esxcli network firewall refresh </code></p>
<p>5. W konsoli administracyjnej ESXa powinna nam się pojawić nowa usługa, którą możemy teraz włączyć:<br />
<a href="http://konrad.bechler.pl/wp-content/uploads/2011/11/esxi_ntp_server.jpg" rel="lightbox[458]"><img src="http://konrad.bechler.pl/wp-content/uploads/2011/11/esxi_ntp_server-300x278.jpg" alt="" width="300" height="278" class="aligncenter size-medium wp-image-461" /></a></p>
<p>6. Warto jeszcze &#8211; tak na wszelki wypadek &#8211; sprawdzić, czy serwer NTP jest faktycznie włączony i czy będzie sam startował przy uruchamianiu systemu:<code>~ # /etc/init.d/ntpd status<br />
ntpd is running<br />
~ # chkconfig --list ntpd<br />
ntpd           on<br />
~ #<br />
</code></p>
<p>I to wszystko. Jeżeli wszystko się uda, to możemy cieszyć się serwerem czasu na hoście ESXi :-)</p>
<p>Oczywiście sam tego wszystkiego nie wymyśliłem. Skarbnicą wiedzy o hypervisorach ESXi jest <a href="http://www.virtuallyghetto.com">ten blog</a>. Opisana tu procedura oparta została o <a href="http://www.virtuallyghetto.com/2011/07/how-to-create-custom-firewall-rules-in.html">ten</a> wpis.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konrad.bechler.pl/2011/11/firewall-w-esxi-5-0/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zarządzanie wirtualizacją</title>
		<link>http://konrad.bechler.pl/2010/02/zarzadzanie-wirtualizacja/</link>
		<comments>http://konrad.bechler.pl/2010/02/zarzadzanie-wirtualizacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 08:37:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>konrad</dc:creator>
				<category><![CDATA[vmware]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konrad.bechler.pl/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[VMWare ESXi to bardzo fajne narzędzie, które pozwala zamienić fizyczną maszynę w serwer maszyn wirtualnych. Można tego użyć do upchania wielu, niezbyt obciążonych systemów w jednym fizycznym serwerze. Ograniczamy w taki sposób zużycie energii, hałas i ilość miejsca, potrzebnego do działania infrastruktury IT. W odrobinie szerszej perspektywie ograniczamy też dość poważnie koszty, bo do chłodzenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://vmware.com"><img class="alignleft size-medium wp-image-45" src="http://konrad.bechler.pl/wp-content/uploads/2010/02/vmware_logo-300x48.png" alt="" width="300" height="48" /></a>VMWare <a href="http://www.vmware.com/products/esxi/">ESXi</a> to bardzo fajne narzędzie, które pozwala zamienić fizyczną maszynę w serwer maszyn wirtualnych. Można tego użyć do upchania wielu, niezbyt obciążonych systemów w jednym fizycznym serwerze. Ograniczamy w taki sposób zużycie energii, hałas i ilość miejsca, potrzebnego do działania infrastruktury IT. W odrobinie szerszej perspektywie ograniczamy też dość poważnie koszty, bo do chłodzenia mniejszej ilości maszyn potrzeba mniej wydajnej klimatyzacji. Tańsze robi się też utrzymanie wszystkich tych gratów. Same zalety.</p>
<p>Problem zaczyna się w momencie, w którym mamy już kilka takich wirtualek, a nie ma kasy na kupienie całego vSphere. Zostajemy z kilkoma, niezależnymi od siebie maszynami, którymi trzeba jakoś zarządzać. A to dodać gdzieś trochę przestrzeni dyskowej, a to dołożyć pamięci. Czasami zachodzi potrzeba migracji systemu &#8211; gościa na inny serwer. W zasadzie można sobie otworzyć odpowiednią ilość konsoli do zarządzania i klikać pomiędzy nimi, ale nie jest to na dłuższą metę zbyt wygodne. W tym momencie z pomocą przychodzą programy veeam.</p>
<p><a href="http://veeam.com"><img class="alignright size-medium wp-image-45" src="http://konrad.bechler.pl/wp-content/uploads/2010/02/veeam_logo-e1265703222905.png" alt="" width="300" height="48" /></a>Firma ta zrobiła kilka naprawdę fajnych (i w dodatku darmowych) narzędzi do zarządzania serwerami działającymi pod kontrolą oprogramowania VMWare. Nie miałem jeszcze okazji testować tego z czymkolwiek innym, niż ESXi w wersji 3.5, ale sprawuje się naprawdę przyzwoicie. Szczególnie przydatną rzeczą jest <a href="http://www.veeam.com/esxi-monitoring-free.html">Veeam Monitor Free Edition</a>. Po dopisaniu do konfiguracji wszystkich posiadanych przez nas ESXów możemy na jednej konsoli oglądać co i gdzie siedzi, podpatrzeć wykorzystanie pamięci, dysków, procesorów przez poszczególnych gości i przejrzeć historię tych liczników. Dodatkowo, program oferuje możliwość ustawienia alarmów, które będą informować o ważnych zdarzeniach (problemach ze sprzętem, przeciążeniach CPU albo zbyt wysokich wartościach <a href="http://www.vmware.com/pdf/esx3_ready_time.pdf">CPU ready</a>.</p>
<p>Jeżeli masz więcej, niż jeden serwer ESX/ESXi i nie chcesz wydawać kasy na całą infrastrukturę vSphere, to (moim zdaniem) warto potestować rozwiązania Veeam. Naprawdę ułatwiają życie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konrad.bechler.pl/2010/02/zarzadzanie-wirtualizacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

