Jaka centrala?

23 maja, 2011 (22:44) | sprzęt | By: konrad

Nie, blog nie umarł. Przynajmniej jeszcze nie. Przez ostatnie „kilka” tygodni pogrążony byłem w ferworze przeprowadzki firmy do nowego biura. Mniej-więcej się to udało, więc jest szansa, że uda mi się czasami coś tu napisać.

Historycznie po raz pierwszy zetknąłem się ze Slicanem na pierwszych latach studiów. Było to jakieś bardzo stare i zajmujące okropnie dużo miejsca pudło, z którego musiałem zrobić billing. Nie wspominam tej przygody zbyt dobrze nawet pomimo to, że cel został osiągnięty, a klient usatysfakcjonowany. Potem była pewna szkoła i PMS-08, którego istnienie odkryłem w momencie, w którym przestał działać :-\ Jak widać – początki niezbyt zachęcające. Ale później było coraz lepiej…
W jednym z nowo tworzonych oddziałów firmy wylądował CCT-1668.L (który działa do dziś i niedługo będzie rozbudowywany). Kilka miesięcy później w moim ulubionym liceum pojawił się CCT-1668.S (też działa do dnia dzisiejszego bez najmniejszego zgrzytu). Potem do kolekcji dołączył CXS-0424, dwa serwery MAC-6400 (jeden złożony z trzech półek) oraz kolejny CCT-1668, tym razem w wersji RACKowej.

Ponieważ nie mam zbyt dużego doświadczenia w temacie – nie pracowałem na niczym poza Slicanem, Elektronixem (o którym zbyt dobrej opinii nie mam) oraz niektórymi Panasonikami – nie jestem w stanie porównać tych centralek do niczego innego. Ale wg mnie jest to sprzęt naprawdę godny uwagi ze względu na wysoką jakość wykonania i całkiem niezłe ceny. Administracja wprawdzie do najłatwiejszych nie należy (interfejs Slicana ma swoją logikę, która czasami odrobinę odbiega od tej ogólnie przyjętej), to jednak udało mi się do tego przekonać i po pewnym czasie jest nawet wygodne.

Pobawię się jeszcze w reklamę, a co!
Jeżeli ktoś szuka naprawdę solidnego dostawcy/integratora takich rozwiązań, to z czystym sumieniem mogę polecić firmę ASSET z Wrocławia. Osobiście mam na co dzień do czynienia wprawdzie tylko z jednym jej pracownikiem, ale „opieka” nade mną, jako klientem naprawdę zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Wszystko jest zawsze zrobione solidnie i na czas i mam wrażenie, że faktycznie jestem traktowany poważnie. Podejście do klienta typu „sprzedaj i zapomnij” to zdecydowanie inna bajka.

Trackback URL: http://konrad.bechler.pl/2011/05/centrala-telefoniczna-slican-mac6400/trackback/

«

»

Write a comment





*